Jakie bakterie mogą bytować w wodzie z własnego ujęcia?

Nie widać ich w wodzie, ani nie czuć po zasmakowaniu wody. Często nie pozostawiają po sobie też zapachu – są praktycznie nie do wykrycia bez przeprowadzenia specjalistycznych badań. Ich obecność ma ogromny wpływ na zdrowie człowieka i może prowadzić do ciężkich zatruć układu pokarmowego. O czym mowa? 

Bakterie to często niezauważalny problem, którego wielu konsumentów skażonej wody nawet nie jest świadomym. Użytkownicy wody wodociągowej mogą spać spokojnie, ponieważ to zakłady stale monitorują ich występowanie w dostarczanej wodzie. Sytuacja jest zupełnie inna w przypadku własnych ujęć wody. Tutaj jeśli sami nie zainteresujemy się jakością wody, nikt za nas tego nie zrobi. 

Występowanie mikroorganizmów to poważny problem ze względu na ich bezpośredni wpływ na zdrowie człowieka. Szczególną ostrożność powinny zachować gospodarstwa domowe, w których znajdują się dzieci, osoby o obniżonej odporności oraz osoby starsze

Skąd bakterie w wodzie ze studni?

Obecność mikroorganizmów w wodzie użytkowej może być bezpośrednią przyczyną remontu, przeróbek bądź wykonania instalacji lub ciągłego napływu do instalacji wody skażonej. 

W wodzie podziemnej mogą pojawić się bakterie, wirusy, grzyby, glony, pierwotniaki, toksyny. Źródła ich występowania należy upatrywać głównie w nieszczelności systemów kanalizacyjnych. Mikroorganizmy często przenikają z szamb, dołów chłonnych oraz innych typów zbiorników. 

Inne drogi przenikania zanieczyszczeń to choćby zalewanie studni wodami gruntowymi (na przykład podczas powodzi), umiejscowienie studni zbyt blisko szamba, pół uprawnych, miejsca chowu zwierząt. Dość spory problem stanowi również nieodpowiednie zabezpieczenie ujęć

Duży wpływ na możliwość wystąpienia skażenia ma również rodzaj studni. Studnie kopane są studniami płytkimi – ich głębokość nie przekracza 10 metrów. Przez to są bardziej narażone na występowanie zanieczyszczeń chemicznych i mikrobiologicznych. Problem znacznie rzadziej dotyczy studni wierconych, gdzie woda pobierana jest ze znacznie głębszych warstw wodonośnych.

Rodzaje mikroorganizmów bytujących w wodzie

Czas poznać bliżej mikroorganizmy, które mogą bytować w wodzie z własnego ujęcia. Wszystkie wymienione poniżej gatunki nie powinny występować w wodzie przeznaczonej do spożycia przez ludzi w żadnych ilościach.

Wiele z przedstawionych gatunków nie ma bezpośredniego negatywnego wpływu na zdrowie, ale świadczy o możliwości bytowania o wiele groźniejszych z punktu widzenia zdrowia mikroorganizmów. Ich występowanie często prowadzi nie tylko do dolegliwości ze strony układu pokarmowego, ale również chorób zakaźnych.

Escherichia coli

Ta bakteria w dużych ilościach występuje w odchodach ludzkich i zwierzęcych, przez to jest obecna również w wodach naturalnych, ściekach i glebach. Jest to bakteria, która występuje w jelicie i tam nie stanowi zagrożenia. Problem pojawia się, jeśli dostanie się do innego układu. Ta bakteria nie jest w stanie zbyt długo przetrwać w wodzie, więc jej wykrycie dowodzi niedawnego powstania zakażenia. 

Bakterie grupy coli

Bakterie z tej grupy są dość łatwe do wykrycia i oznaczenia w wodzie. Z tego właśnie powodu uznaje się je za dobry wskaźnik mikrobiologiczny. Wśród bakterii należących do tej grupy można wymienić między innymi: Enterobacter cloacae, Citrobacter freundii. Występują one w wodach zanieczyszczonych odchodami lub bogatych w substancje odżywcze, w glebie, resztkach roślinnych. W przypadku wody ich obecność nigdy nie może być ignorowana, ponieważ występowanie świadczy również o bytowaniu innych, groźniejszych bakterii.

Paciorkowce kałowe

Większość gatunków pochodzi z odchodów ludzkich oraz zwierzęcych, jednak niektóre występują także w materiale pochodzenia roślinnego. Są bardzo trwałe, więc ich wykrycie w wodzie świadczy o dawnym powstaniu skażenia.

Clostridium perfringens

Ten rodzaj bakterii jest organizmem beztlenowym, występuje przeważnie w odchodach, jednak jego pochodzenie może wiązać się także z innymi źródłami naturalnymi. Bakterie z tego rodzaju są bardzo odporne na dezynfekcję, są w stanie przetrwać w wodzie bardzo długo. Często znajdują się znacznie dalej niż miejsce, w którym doszło do skażenia. Clostridium stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia. 

Spożywanie zanieczyszczonej wody powoduje trudne do przebycia zatrucia pokarmowe, które wiążą się z bólami brzucha oraz ostrą biegunką.  

Analiza wody to konieczność

Nie ma lepszego sposobu na wykrycie bakterii w wodzie niż zlecenie analizy wody pod kątem mikrobiologicznym. Tylko ono jest w stanie wykazać czy, jakie i w jakich ilościach bakterie występują w użytkowanej wodzie. 

Badania tego typu można zlecić w profesjonalnym laboratorium badawczym lub lokalnym oddziale sanepidu. W celu wykonania badania będzie potrzebna próbka wody. Jej pobór musi odbyć się zgodnie z rygorystycznymi instrukcjami do specjalnie przygotowanego pojemnika. W przeciwnym razie może dojść do zaburzenia wyników.

Próbka wody z ujęcia jest poddawana badaniom na występowanie: ogólnej liczby mikroorganizmów w temperaturze 22 i 36°C, liczby bakterii z grupy Coli, liczby Enterokoków, liczby Clostridium perfringens oraz Legionella w przypadku wody ciepłej. 

Podstawowe informacje dotyczące zagadnienia analizy wody można znaleźć w artykule: Czy warto zlecić analizę wody? Po co jest potrzebna?

Jak walczyć z problemem bakterii w wodzie?

Jeżeli analiza bakteriologiczna wykaże występowanie bakterii, należy jak najszybciej podjąć kroki, by problem zażegnać. Najskuteczniejszym sposobem jest oczywiście dezynfekcja wody. Ten proces pomoże w całkowitym zniszczeniu wegetatywnych form mikroorganizmów oraz możliwie jak największej redukcji form przetrwalnikowych. Obecnie można mówić o kilku sposobach na dezynfekcję. 

Zdecydowanie najczęściej stosowanym jest chlorowanie. Inne sposoby to ozonowanie, zastosowanie dwutlenku chloru oraz dezynfekcja za pomocą promieniowania UV.

Chlorowanie jest stosunkowo prostym i tanim sposobem dezynfekcji wody. Proces można przeprowadzić samodzielnie. Pozwala pozbyć się mikroorganizmów z całej instalacji, jednak czasem okazuje się niewystarczający. Zwłaszcza, kiedy problem leży w stałym dopływie zanieczyszczonej wody. Z tego powodu coraz częściej, oprócz okresowego chlorowania, stosuje się lampy bakteriobójcze.

Tak na wszelki wypadek

Właściwie możliwość wystąpienia bakterii w wodzie można zaliczyć do największych wad poboru wody z własnego ujęcia. Nigdy nie wiadomo, kiedy problem może stać się rzeczywistością. To, że mikroorganizmy nie występowały do tej pory wcale nie oznacza, że nie mogą się pojawić.

Oprócz okresowych badań pod kątem mikrobiologicznym, najlepiej podjąć czynności zabezpieczające ujęcie wody użytkowej i spożywczej przed mikroorganizmami. W końcu jak mówi stare powiedzenie ”Lepiej zapobiegać niż leczyć”. 

Wielu użytkowników studni pyta nas, co można zrobić w takiej sytuacji i czy są sposoby na zabezpieczenie się przed przenikaniem bakterii do wody. Dobrym rozwiązaniem może być założenie lampy bakteriobójczej

Lampy sterylizujące do wody działają na zasadzie promieniowania UV, więc są bardzo bezpieczne w użyciu, ale i tanie w eksploatacji. Dzięki promieniowaniu UV-C niszczone jest DNA komórek mikroorganizmów - nie mogą się rozmnażać, nie są też w stanie przetrwać. 

Należy pamiętać, że takie urządzenie jest przystosowane do pracy stałej i nie wolno bez powodu go odłączać od zasilania. Może to skutkować ponownym przenikaniem bakterii do instalacji. Lampę UV należy założyć za innymi urządzeniami do uzdatniania wody. O działaniu, wadach i zaletach tego rozwiązania można przeczytać w artykule: Lampy UV do wody - jak dokładnie działają? 

Bakterie w wodzie nie muszą być więcej zagrożeniem

Mikroorganizmy bytujące w wodzie są naprawdę dużym problemem i bezpośrednim zagrożeniem dla zdrowia człowieka. Właśnie z tego powodu należy jak najszybciej podjąć z nimi skuteczną walkę. Na szczęście sposobów na dezynfekcję wody nie brakuje i można dobrać metodę dopasowaną do panujących w gospodarstwie warunków i potrzeb. 

Powiązane produkty

Komentarze (6)

    • Maciej Popkiewicz
    • 2019-06-18 12:09:27
    Zdarzyło mi się zatrucie wodą z bakteriami, rodzice nie wiedzieli, że woda ze studni jest zakażona, a była bez opieki przez całą zimę, bo to przy domku letniskowym. Nikomu nie polecam. Masakra. Lampa UV pomogła. Pozdrawiam!
    • Olek Miłosławski
    • 2019-06-19 11:38:11
    Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, czy mam badać swoją wodę ze studni - zawsze była czysta i smaczna. Dopóki nie strułem się swoją własną wodą (na szczęście! podczas obozu dzieci, które uniknęły zatrucia). Od razu skontaktowałem się z obsługą sklepu, która doradziła mi kupno lampy UV. Dzięki i pozdrawiam!
    • Bartek
    • 2019-06-24 13:41:38
    Ja również mam lampę UV i jestem zadowolony. Kupowałem ją, gdy u sąsiadów w studni pojawiły się bakterie. Bałem się, że u mnie również mogą wystąpić. Doradziłem również sąsiadom taką lampę i od tego czasu nigdzie nie wystąpiły żadne mikroorganizmy.
    • Maciek Bogołębski
    • 2019-07-15 16:32:22
    Wydaje się być w porządku taka lampa. Myśleliśmy, żeby właśnie zabezpieczyć się jakoś przed bakteriami, ale z tego co wiem, to lampa musi być cały czas włączona. Z drugiej strony lepiej to niż chlorowanie studni na szybko.
    • Wiktor Popławski
    • 2019-07-16 14:35:13
    Miałem na tyle szczęścia, że moja woda ze studni zaczęła po prostu cuchnąć jak pojawiły się w niej bakterie, nie zdążyliśmy się zatruć. Ale nie jest to przyjemne, warto jakoś się zabezpieczyć ;)
    • Anita
    • 2019-08-07 13:12:04
    Nie życzę nikomu takiego problemu, ciężko się tego świństwa pozbyć i potem pilnować, żeby znowu się nie pojawiło. Jednak możliwość pojawienia się bakterii w wodzie to ogromny minus wody ze studni. O tyle dobrze, że np. lampy uv są nieinwazyjne dla wody i cenowo w miarę okej.

Nowy komentarz

arrow_upward